Większość ludzi znika po cichu, pakuje torbę, zabiera telefon, zostawia po sobie jakiś ślad. Cristal Razinger zostawiła wszystko. Jej telefon leżał na podłodze i leki, te bez których nie mogła normalnie funkcjonować, pozostały nietknięte. Jedzenie wciąż było w lodówce. czyż nieopłacony? A jej córka czekała na telefon. A dwa dni przed swoim zniknięciem Krystal powiedziała komuś, że ma przeczucie, że wkrótce umrze. A potem miasteczko zrobiło to, co małe miasteczka robią często. Powiedzieli, że uciekła, że była niestabilna, nawet porwali ją kosmici. Crystal urodziła się w Phoenix, w stanie Arizona. Bardzo niewiele wiadomo publicznie o jej dzieciństwie. Poza tym, że było niestabilne. Jej życie domowe było na tyle trudne, że ostatecznie wysłano ją do Denver, aby zamieszkała z ciotką z nadzieją na coś bezpieczniejszego. Jednak i ta sytuacja się rozpadła. Gdy Krystal miała zaledwie 15 lat, sąd wkroczył i odebrał ją spod opieki ciotki. Wtedy zamieszkała z rodziną przyjaciół Erwinów. Po raz pierwszy w życiu Krystal doświadczyła czegoś, co przypominało normalność. Deby i Rod Erwin traktowali ją jak własną córkę. Dali jej umeblowany pokój w piwnicy. Zachęcali do ukończenia szkoły średniej. Motywowali ją do pójścia na studia. Stabilność, struktura, wsparcie. I Krystal rozkwitła. Zapisała się do Western State College, gdzie nawiązała bliskie przyjaźnie, w tym z mężczyzną o imieniu Michael, którego rodzina również przyjęła ją jak swoją. Ale Krystal nigdy nie była przeznaczona do życia według schematu. Była intuicyjna, duchowa. Przyciągały ją energia, natura i symbolika. Studiowała różne religie: hinduizm, buddyzm, tradycje rdzennych mieszkańców. Czytała tarota, wierzyła w aurę, opisywała siebie jako osobę jasnowidzącą. Życie w mieście nigdy do niej nie pasowało. Nawet w Colorado, nawet mając stabilizację. Coś w niej pozostawało niespokojne. W tym czasie poznała Eldahaguana. Związek rozwijał się szybko. Zamieszkali razem i wkrótce Kristal zaszła w ciążę. Macierzyństwo ją zmieniło. Kiedy urodziła się jej córka Kasza, znajomi mówili, że Tristal odnalazła głębsze poczucie sensu, jakby ona sama narodziła się na nowo. Ale nawet to nie uciszyło tego, co w niej było. Denver ją dusiło. Ganinson było lepsze. Przeprowadziła się tam w 2014 roku dla pracy i studiów, ale to wciąż nie było to. Krystal chciała miejsca surowego, duchowego, takiego, które żyje. Wiosą 2015 roku te poszukiwania zaprowadziły ją do Creston w Colorado. Jej Creston nie przypominało żadnego miejsca, jakie wcześniej znała, ale to właśnie tam miała stracić życie. Keston znany jest jako światowa stolica religii New Age. W praktyce to oznacza miejsce pełne ludzi, poszukiwaczy prawdy, którzy przybywają tu, żeby odnaleźć sens życia, połączyć się z naturą i spotkać podobnie myślących ludzi. Krystal idealnie wpasowała się w to miejsce. Kreston miał na nią ogromny wpływ. To bardzo małe miasteczko i mówiąc małe, mam na myśli, że w 2020 roku mieszkało tam uwaga 141 osób. A to miejsce jest tyglem różnych religii. Znajdują się tam świątynie, ośrodki buddyńskie, klasztory i inne miejsca, które tworzą jego bogatą historię. Wiecie jak to jest w małych miasteczkach, gdy mieszka tam tylko 141 osób, wszystko staje się niemalże kameralne. Wszyscy się znają. W czasie, gdy zniknęła Krystal, mieszkało tam około 120 osób. Było spokojnie, ludzie się dogadywali. Nie było zbyt wielu osób, z którymi można było wejść w konflikt. Keston było miejscem, gdzie można było zostawić drzwi otwarte i pójść spać bez żadnych obaw. Większość z nas by tego nie zrobiła, ale tam ludzie naprawdę wierzyli, że nic złego nie może się wydarzyć. To było centrum wielu, jeśli nie wszystkich religii. Mimo że okolica była otoczona pustkowiem i wylmami, a przez wiele kilometrów nie było niczego. Ludzie spali spokojnie, przekonani, że nic im nie grozi. Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz dotycząca Creston. Obok znajduje się miasteczko Hopper, a Hopper jest jeszcze mniejsze niż Creston. Ma ledwie 81 mieszkańców, ale to nie wszystko, z czego jest znane. Jeżeli interesujesz się teoriami o UFO, to Hooper może być ci znajomy. Znajduje się tam słynna UFO Watch Tower, miejsce gdzie obserwuje się niezidentyfikowane obiekty latające. Doniesienia o obserwacjach pojawiały się tam bardzo często. Ta atrakcja turystyczna pierwotnie była stodołą należącą do kobiety o imieniu Judy Meslein. W 2000 roku Judy borykająca się z problemami finansowymi hodowczyni bydła, wpadła na pomysł, aby wykorzystać swoją stodołę i przekształcić ją w miejsce do obserwacji UFO po tym, jak zaczęły pojawiać się doniesienia o niezidentyfikowanych obiektach na niebie. Według Judy wiele osób rozbijało namioty w jej stodole w nadziei na zobaczenie UFO bez jej zgody, więc postanowiła zamienić ją w atrakcję turystyczną po uzyskaniu zgody od lokalnych władz. Sprzedaje również gadżety z kosmitami i koszulki, aby utrzymać biznes. Ogólnie rzecz biorąc dostrzegła okazję, aby poprawić swoją sytuację finansową i jednocześnie przynieść korzyść okolicy i wykorzystała ją. UFO Watch Tower to ranchzo, na którym jest także platforma, gdzie odwiedzający mogą usiąść, patrzeć w niebo i być może zobaczyć UFO albo inne pozaziemskie istoty. Podobno w 2023 roku Judy twierdziła, że zgłoszono 163 obserwacje, z czego 27 widziała osobiście sama. Udzielała także wywiadów i organizowała konferencje poświęcone UFO. Od momentu powstania miejsce to odwiedziło ponad 30 000 osób. Wiem. Pewnie zastanawiasz się jak przyszliśmy od Crystal do Judy, od Creston do Hooper, od duchowego przebudzenia do kosmitów i UFO. Spokojnie, zaraz do tego wrócimy. W każdym razie to było miejsce w pobliżu którego mieszkała Krystal. Jeśli pamiętasz, Krystal, Eadch i córka Casha mieszkali wcześniej w Denver, zanim Crystal poczuła potrzebę zmiany. On widział, że Krystal nie chce już tam mieszkać. Było to oczywiste, a ona popadała w depresję, więc sparł jej decyzję o samotnej przyprowadzce do Cresto. Kasza prawdopodobnie została pod jego opieką. Zresztą Crystal była z nim już po rozstaniu. Prawdopodobnie z powodu odległości, ale mimo to utrzymywali kontakt i pozostali bardzo dobrymi przyjaciółmi. On był gotów wziąć na siebie odpowiedzialność za córkę i chciał, by była wolna i mogła robić w Kryston to czego pragnęła. Ponieważ życie w Denver tak bardzo ją przytłoczyło, Krystal zaczęła sięgać po alkohol jako sposób radzenia sobie z problemami. Dlatego przeprowadzka do Creston miała być nie tylko duchową podróżą, ale także początkiem jej drogi do trzeźwości. Crystal bardzo szybko odnalazła się w Creston. Znalazła pracę w Creston Breing Company, a także zaczęła grać w zespole. Mieszkając tam utrzymywała stały kontakt z Elijia. Choć nie byli już razem, rozmawiali niemal codziennie o Casi, o innych sprawach. Jednak przeprowadzka i szczęście, które ze sobą przyniosła, miały być tylko chwilowe. W lipcu 2016 roku Krystal zniknęła. Według Elija, z którym Krystal dzieliła się wszystkimi swoimi myślami i uczuciami, zadzwoniła do niego tuż przed swoim zginięciem. W rozmowie brzmiała na zaniepokojono. Klister uważała się za osobę o zdolnościach parapsychicznych. Tacy ludzie, którzy mają coś w rodzaju szóstrego zmysłu i wyczuwają, że coś dobrego lub złego ma się wydarzyć. Krystal była właśnie taka, a ta rozmowa z Ela była wręcz zapowiedzią tego, co miało nadejść. Powiedziała mu, że ma bardzo złe przeczucie, że coś stanie się jej, jemu albo im obojgu i że z jakiegoś powodu nie jest w stanie tego powstrzymać. Ela był zaskoczony tym nagłym wyznaniem, ale to nie był koniec. Kilka dni później został napadnięty przez nieznajomego, tak brutalnie, że stracił przytomność i trafił do szpitala z obrażeniami. Na szczęście w pełni wyzdrowiał. Co więcej, Krystal przyjechała aż do Denver, aby spędzić z nim kilka dni, dopóki nie poczuł się lepiej. Ostatecznie wróciła do Creston, ale to wydarzenie tylko umocniło jego przekonanie, że jej przeczucia były czymś więcej niż przypadkiem. A potem coś miało się stać samej Krista? Jak już wspominałem, rozmawiali ze sobą przez telefon każdego dnia. Tym razem jednak nie zadzwoniła, a gdy on próbował się z nim skontaktować, nie odbierała. To było bardzo dziwne. Dlaczego nagle zamilkła? Nigdy wcześniej tak nie robiła. Czy coś się stało? Po kilku dniach bez kontaktu Ela zgłosił jej zaginięcie na policję. Nie wiedział jednak, że okazało się, że ktoś również zgłosił jej zaginięcie. Była to jej właścicielka mieszkania. Dlaczego? Otóż 13 lipca 2016 roku w Creston kobieta o imieniu Ara McDonald poinformowała biuro szeryfa o zaginięciu swojej lokatorki. Tistal. Ara powiedziała policji, że kilka dni wcześniej odwiedziła ją w jej domu, ponieważ był to termin zapłaty czyszu. Kiedy zobaczyła Krystal, od razu się zaniepokoiła. Wyglądała na roztrzęsioną i zestresowaną. Jej ubrania były w niej ładzie, a ona sama ewidentnie nie była w dobrym stanie. Gdy Ara zapytała, co się stało, Krystal powiedziała, że poprzedniej nocy była na spotkaniu i uważa, że ktoś ją odurzył i wykorzystał. Po zgłoszeniu zagnicia policja natychmiast udała się do jej domu i weszła do środka. Ku zaskoczeniu śledczych wszystko wyglądało normalnie. Nic nie było skradzione, nic nie było zniszczone, ani porozrzucane. Nie wyglądało na to, żeby się spakowała i gdzieś wyjechała. Jednak jej telefon komórkowy leżał na podłodze. Bateria była rozładowana. Wyglądało na to, że został porzucony. Policja znalazła także jej codzienne leki, te, bez których nie była w stanie normalnie funkcjonować, a co dopiero opuścić dom. Sprawdzono również kuchnię i lodówkę. Jedzenia nie brakowało. Zapasy były uzupełnione. To mogło oznaczać tylko jedno. Crystal nie planowała nagłego wyjazdu ani zniknięcia. Jej telefon i najważniejsze leki były w domu, a mimo to nie było po niej śladu i nikt nie miał z nią kontaktu. Jeśli więc właśnie zrobiła zakupy, ogarnęła mieszkanie i wyraźnie planowała zostać na dłużej, to gdzie mogła się podziać? Policja miała bardzo niewiele punktów zaczepienia w tej dziwnej, zakmatwanej sprawie. Jak już wspominałem wcześniej, takie rzeczy się nie zdarzały w kresąd. Małe, odizolowane, ale stosunkowo bezpieczne miasteczko. Funkcjonariusze nie mieli dużego doświadczenia w sprawach zaginięć czy poważnych przestępstw. Gdzie więc była Krystal? To było główne pytanie dla jej bliskich i dla całej społeczności, bo wieści rozeszły się błyskawicznie. Policja mogła jedynie odtworzyć jej ostatnie kroki i sprawdzić telefon. Chcieli też dowiedzieć się, dlaczego była taka roztrzęsiona, gdy spotkała się z właścicielką. Gdzie była tej nocy tej, która okazała się dla niej tak traumatyczna? Dokładna oś czasu nie jest jasna, ale jedno wiadomo na pewno. Wieczór przed wizytą właścicielki Kristan była na tak zwanym Droom Cycle w Questo. Dla tych, którzy nie wiedzą, to coś w rodzaju ogniska, gdzie ludzie zbierają się nocą. rozpalają ogień, bo bywa zimno. Siedzą wokół i krają na dużych bębnach i śpiewają. To sposób na wspólne spędzanie czasu, muzykę i kontakt z naturą. Tistal nie była osobą, która odmawia takich spotkań, więc poszła. Ale ta noc nie skończyła się dobrze. Ktoś miał wobec niej bardzo złe zamiary. Najprawdopodobniej wykorzystał fakt, że była pod wpływem alkoholu i dopuścił się na paści. Tystal była po tym wszystkim zdezorientowana i wstrząśnięta. Zdołała wrócić do domu, ale była w stanie silnego stresu. Dokładnie w takim, w jakim znalazła ją Ara. To przerażające doświadczenie dla każdej kobiety, a tym bardziej, że wydarzyło się w miejscu pełnym ludzi. Sprawcy nic nie złapano. Nie wiadomo też, czy Krystal zgłosiła to na policję. Śledczy podejrzewali, że ta osoba może mieć związek i zaginięcie. Być może Crystal groziła zgłoszeniem sprawy, ale nie zdążyła tego zrobić. Policja nie miała pewności. Próbowali jedynie znaleźć najbardziej logiczne wyjaśnienie. Funkcjonariusze przysłuchali też uczestników imprezy. Chcieli ustalić, czy ktoś widział napaść albo podejrzaną osobę. szukali jakiegokolwiek tropu. Nie wiadomo, czy dowiedzieli się czegoś konkretnego o samym ataku, ale usłyszeli coś bardzo dziwnego, coś, co szczerze mówiąc mocno ich zdezorientowało. Bo jeżeli pamiętacie, Crystal była zgłoszona jako zaginiona przez właścicielkę 13 lipca. Tymczasem ludzie z imprezy twierdzili, że widzieli ją 18. To było pięć dni po zgłoszeniu i zaginięcia, po tym jak nie kontaktowała się z Niki. Czy więc ludzie naprawdę ją widzieli po jej zniknięciu? To był bardzo mylący trop i choć mogło po prostu chodzić o pomylenie jej z inną kobietą, policja nie mogła tego zignorować. Musieli sprawdzić każdy możliwy trop, zanim przejdą dalej. Kolejnym tropem były więc poszukiwania. Wezwano wolontariuszy, ludzi z okolicznych miejscowości i wspólnie przeczesywano ogromne, puste i praktycznie odludne wydmy wokół Cresto. Prowadzono poszukiwania z powietrza, z ziemi, a także zaangażowano jednostkę K9, która sprawdzała różne obszary Cresto. Przeszukano również teren, gdzie odbyła się impreza. Szukano daleko i szeroko wokół domu Krystal oraz miejscach, gdzie bywała. Odwiedzili także miejsce jej pracy, gdzie nie widziano od 13 lipca. Wkrótce do sprawy dodano trochę więcej sił policji, ponieważ ta sprawa była zbyt dziwna jak na lokalną policję, która na co dzień nie zajmowała się podobnymi przypadkami, ale niczego nie znaleziono. Dosłownie nie było żadnych śladów wskazujących, dokąd Krystal mogła się udać. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu, ale ich nie przerwano. W międzyczasie policja miała swoim posiadaniu telefon Krystal i postanowiła go sprawdzić. Uznali, że mogą znaleźć tam ważne informacje prowadzące do odpowiedzi. I rzeczywiście niemal od razu rzucił się w oczy jeden bardzo niepokojący szczegół. Było to połączenie z numeru zapisanego w telefonie Crystal. Nie wiemy dokładnie, kiedy ten telefon został wykonany, ale był to ostatni przychodzący telefon, zanim Quistal przestawał używać swojego telefonu, albo zanim telefon się rozładował. Dzwonił mężczyzna, ale nie był to zwykły mężczyzna, przynajmniej nie w oczach policji mieszkańców. Nie wiadomo dokładnie kim był, gdzie mieszkał, nie jak się nazywał. Wiadomo było jednak, że był niebezpieczny. Był znany w okolicy jako brutalny człowiek z długą kartoteką. miał na koncie odurzanie kobiet i podejmowanie z nimi kontaktów seksualnych bez ich zgody. Ten mężczyzna miał przeszłość kryminalną. Stanowił zagrożenie dla kobiet, a jego sposób działania bardzo przypominał to, co spotkało Krystal krótko przed zaginięciem. Pojawiły się też liczne zgłoszenia od innych lokatorów, że do domu Krystal wchodzili i wychodzili jacyś dziwni ludzie. Czy ci podejrzani ludzie byli powiązani z mężczyzną, który dzwonił do Krystal tuż przed jej zniknięciem? biorąc pod uwagę dostępne informacje, nie wydaje się to naciąganym przypuszczeniem. W końcu to właśnie on był ostatnią znaną osobą, z którą miała kontakt. Ale pytań nadal było więcej niż odpowiedzi. Dlaczego ten mężczyzna do niej dzwonił? Skąd miał jej numer? Czy to on zaatakował ją wcześniej? I czy on odpowiada za jej zaginięcie? Mimo że ta sprawa wydarzyła się w tak małej społeczności, praktycznie nie ma żadnych konkretnych tropów. Nie wiadomo, czy policja dokładnie sprawdziła tego tajemniczego przestępcę, albo czy nadal aktywnie prowadzi sprawę. Nie powinno być to szczególnie trudne, skoro miał kryminalną przeszłość, ale patrząc na postęp w sprawie Krystal i nawet to, że po dziewięciu latach nikt nie został aresztowany, to mówi samo za siebie. Oczywiście jak w każdej sprawie pojawiło się mnóstwo spekulacji i teorii i sprawa Krystal nie jest wyjątkiem. Pierwsza teoria mówi, że Krystal po prostu uciekła. Już na pierwszy rzut oka brzmi to niewiarygodnie z kilku powodów. Po pierwsze miała córkę i obowiązki. Nie zniknęłaby tak po prostu dlatego, że chciała wyruszyć w duchową podróż. Przynajmniej poinformowałaby Eliję, jeśli nie właścicielkę mieszkania albo znajomych. Rozmawiali przez telefon o wszystkim. Nigdy nie wspominała, że chce uciec. Gdyby taki był jej plan, nie dawałaby sobie tego poznać. Również stan domu nie wskazywał na ucieczkę. Przypomnę, miała zapasy jedzenia, leki nadal tam były. Nie zabrała telefonu. Na karcie płatniczej nie było żadnych aktywności. Nigdzie jej widziano. Wiele osób uważa, że tak nie zachowuje się osoba, która planuje ucieczkę, przynajmniej wzięłaby leki. Druga zaś teoria jest bardziej prawdopodobna. zakłada, że doszło do przestępca, a sprawcą był tajemniczy mężczyzna, który ją zaatakował wcześniej. Policja brała pod uwagę możliwość, że był to ten sam mężczyzna, który do niej dzwonił i że mógł grozić jej, aby nie zgłaszała sprawy na policję. Śledcze uważają, że w zaginięciu Crystal brały udział osoby trzecie. Istnieją kilku podejrzanych, ale na ten moment nie wiadomo, czy doszło do jakichkolwiek aresztowań lub przełomów, a jeżeli tak, nie zostało to podane do publicznej wiadomości. A skoro mówimy o teoriach, mieszkańcy Keston i Hooper mieli też własną, zupełnie inną niż typowe kryminalne teorie. Porwani przez kosmitów. Wiele osób wierzy, została uprowadzona przez obcych, a ponieważ mieszkała w miejscu znanym z obserwacji UFO, nie wydawało się to aż tak absurdalne. Ale niezależnie od tego, czy wierzysz w kosmitów, porwania, istoty pozaziemskie, ta sprawa i tak pozostaje tajemnicza i niepokojąca. Nie wiemy, co wydarzyło się tej nocy. Nie wiemy, dokąd poszła i czy została porwana. I nie wiemy czy kiedykolwiek się tego dowiemy. Policja z oczywistych powodów nie wierzy w teorię o kosmitach. Uważa, że to co spotkało Crystal było dziełem ludzi, a nie istot z innej planety? Najgorsze w tej sprawie jest jednak to, że Krystal nigdy nie została odnaleziona. Wciąż gdzieś tam jest i choć trudno to powiedzieć, po prawie 10 latach szanse na jej odnalezienie żywej, no są bardzo małe. Wciąż obowiązuje nagroda w wysokości 20 000 doarów za informacje prowadzące do jej odnalezienia albo zatrzymania sprawcy. W 2022 roku, 6 lat po jej zaginięciu, policja przeszukała teren kempingu i natrafiła na ludzkie szczotki. To było przerażające odkrycie i wszyscy spodziewali się najgorszego. Jednak gdy zostały przebadane, okazało się, że nie należą do niej. Były to skreowane szczątki innej osoby, rozsypane tam przez rodzinę. Choć przyniosło to ulgę, nie przybliżyło śledztwa do rozwiązania. Niedawno, w sierpniu w 2025 roku, przekazano nowe informacje. 6 sierpnia zespół poszukiwawczy z psami do wykrywania zwłok został wysłany w nieujawnione miejsce powiązane ze sprawą Krystal. Nie wiadomo, czy znaleziono coś istotnego. Informacje nadal są utajnione, ale ponownie zaapelowano o zgłaszanie wszelkich wskazówek. Można z tego wyciągać różne wnioski. Gdyby odnaleziono coś przełomowego, opinia publiczna raczej byłaby o tym poinformowana. Na ten moment jest uważana wciąż, że zaginiono. Nie pojawiły się żadne nowe przełomy, ale pozostaje mieć nadzieję, że policja znajdzie odpowiedzi dla jej córki Caszy, której nie widziała swojej mamy od niemal dekady. Krystal chciała tylko spokoju, ale być może to, co znalazła, było czymś znacznie gorszym…